To właśnie na ten dzień było zaplanowane kolejne nasze spotkanie. Tym razem się już niczego nie obawiałam,wręcz przeciwnie-nie mogłam się doczekać,kiedy znów GO zobaczę :)
Umówiliśmy się o 9 rano w xxx (nie będę podawała konkretnego miejsca). Na miejscu byłam 10 minut przed 9. Niestety,jego autobus się spóźnił i czekałam do 9.20,ale wcale nie miałam mu to za złe. W międzyczasie od rana od 6.40 cały czas pisaliśmy sms ;) O 7.21 miałam autobus,więc wyszłam 7.15. Na kolejny czekałam niewiele ponad 5 min.
Kiedy tylko zobaczyłam autobus z napisem "xxx" (tu podana miejscowość), od razu wiedziałam,że F. tam jest! (:
N przystanku poczekałam może jeszcze jakieś góra dwie minuty i co? W końcu go zobaczyłam! Mimo deszczu,podbiegłam do niego,mocno objęłam i tak wyszło,że się pocałowaliśmy. Czułam się naprawdę genialnie :) Potem, czule objęci,poszliśmy do miejsca,gdzie pracuje jego mama,ale jej jeszcze nie było. Wtedy przeszliśmy się na Stare Miasto. Caały czas rozmawialiśmy, praktycznie o wszystkim. Doszliśmy do takiego miejsca,gdzie uwielbiłam przesiadywać o d zawsze. Oparłam się o murek,ale jednak F. poprosił mnie,żebym usiadła na jego kolanach. I tak sobie dalej rozmawialiśmy,tym razem tylko o sobie. W międzyczasie skradał mi pocałunki w szyję,policzki i usta. Od słowa do słowa doszło do tego,że wyznaliśmy sobie miłość,po co czekać :) Poszliśmy dalej,spacerowaliśmy sobie między malutkimi uliczkami Starego warszawskiego Miasta. Potem skoczyliśmy coś zjeść, i robiliśmy wieele głupich rzeczy :D Czułam się wspaniale,czekałam na ten moment :) I tak zeszło się do godziny 17,kiedy to ja odprowadziłam do na pks. Na pożegnanie czule się pocałowaliśmy i przytuliliśmy. Chciał mnie zabrać ze sobą,ale niestety, nie mogłam. Pojadę innym razem :)
I taka nie do końca ogarnięta wróciłam do domu, jednocześnie dalej pisząc z F. Kolejne spotkanie już jutro,nie mogę się doczekać! :) Tym razem jesteśmy ze sobą caalutki dzień, od 9 do 20. :)
Kuromi, 06.07.2011
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz