czwartek, 7 lipca 2011

Pierwsze przeżycia.

Pierwszy lipca, rok dwa tysiące jedenssty.

Spotknie zostało ustalone tydzień przed. Gdy byłam coraz bliżej piątku, zaczynałam się corz bardziej stresować, serce waliło jak szalone. Teraz już wiem,że niepotrzebnie :) Pierwszy raz w życiu doświadczyłam tak pięknego uczucia, czułam się conajmniej wniebowzięta :D Powiem tylko tyle,że nie żałuję tego dnia,naprawdę! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz